czwartek, 3 października 2013

Rozdział 7
  Magda leżała  w szpitalu nieprzytomna  przez dłuższy czas. To był straszny okres dla jej rodziców a  zwłaszcza matki, nie mogła dopuścić do siebie myśli, że miała swoją córkę gdzieś. Całą winę zrzucała na męża, uważała że to przez jego prace. Jednak prawda była inna. Winę ponosili oby dwoje. Nie rozmawiali z córką o jej problemach czy wszystko jest w porządku, myśleli że sama sobie da rade ze wszystkim. Zajmowali się tylko sobą.

  Po przebudzeniu nie chciała z nikim rozmawiać. Wolała zostać sama  ze swoimi myślami. Nigdy nie lubiła rozmawiać o swoich uczuciach, a to wszystko przez to że nie umie zaufać. Nikt nie mógł do niej dotrzeć, zamknęła się w sobie. Po wyjściu ze szpitala  całe dnie spędzała w  pokoju leżąc w łóżku. Wspominała dawne czasy kiedy była normalną nastolatką.Wtedy myślała że to już minęło,  nie wyobrażała sobie życia bez narkotyków i alkoholu.

  Wysłali ja na odwyk, tam zrozumiała że narkotyki i alkohol nie pomogą jej  w problemach. Nie było jej łatwo, ale chciała znów być normalna. Wiedziała ze droga do szczęścia nie będzie prosta, wiele razy chciała się poddać, ale był tak ktoś  kto dawał jej siłę  do dalszej walki.