wtorek, 8 stycznia 2013

 Rozdział 2
  Następnego dnia dziewczyna nie poszła do szkoły, nie była w stanie tam iść. Wybrała się więc za miasto. Miała tam swoje ulubione miejsce, małą kawiarenkę. zawsze tam chodziła gdy tylko miała jakiś problem. Nagle dostała sms-a od Pawła. Przeczytała go bez wahania, bo wiedziała, że to coś ważnego. Napisał w nim " Gdzie jesteś? Czekam na ciebie w parku :*" zdziwiła się i przez dłuższą chwilę zastanawiała się, co mu ma napisać i co w ogóle ma o tym myśleć. Chwilę później otrzymała kolejnego sms-a " Przepraszam cię ale pomyliłem numery, to nie miał być sms do ciebie". To zdołowało ją kompletnie, zachciało jej się płakać, z trudem powstrzymała łzy. Rozmyślała o swoim życiu i sądziła, że nie trafi się jej już nic dobrego, ale wtedy nie miała pojęcia co się wydarzy we Włoszech. Gdy wróciła do domu zaczęła pakować swoje rzeczy z myślą, że to pomoże jej chociaż na chwilę nie myśleć o Pawle. Jednak pakując się znalazła pamiątki, które przypominały jej byłego chłopaka, postanowiła je wyrzucić. Nie było dla niej to takie łatwe jak myślała, nie umiała ich tak po prostu się pozbyć. Jedną z pamiątek było zdjęcie, dostała je od Pawła i zawsze przypominało jej, że świat ma kolorowe barwy, na jej twarzy wykwitał uśmiech. Teraz pojawiły tylko łzy i smutek, ale przywiązanie do niego nie pozwalało jej wyrzucić go z pamięci. Na zdjęciu uwieczniony był ich pocałunek, przypominał jej ich ten pierwszy. A zdarzył się on na nartach w górach, wtedy byli jeszcze przyjaciółmi. Siedzieli razem przy kominku, rozmawiali o różnych rzeczach. Już wtedy się w niej kochał, od dawna chciał jej o tym powiedzieć, lecz dopiero teraz odważył się jej to wyznać. Rozmawiali tak przez dłuższą chwilę i nagle ja objął i pocałował po czym powiedział jej :
-Kocham cię Magda, i to od dawna. Jesteś dla mnie najważniejsza na świecie, nie pozwolę nikomu mi ciebie odebrać
Z jednej strony była zaskoczona, ale z drugiej była szczęśliwa że nie musi dłużej ukrywać co do niego czuje, więc odpowiedziała:
-Ja też cię kocham
Wtedy zostali parą. Odłożyła zdjęcie na bok i zaczęła płakać. Wiedziała że nigdy nie zapomni o ukochanym, ale miała nadzieję że kiedyś o nim jednak zapomni. Gdyby przyszedł bez zawahania przytuliła by się do niego, bardzo jej tego brakowało. Gdy ją przytulał nic się dla niej innego nie liczyło, tylko on. Musiała jednak pogodzić się rozstaniem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz