niedziela, 6 stycznia 2013

Rozdział 1

Był piękny zimowy poranek. Magda miała wtedy 15 urodziny. Był to dla niej wyjątkowy dzień, bo dziś miała dostać wymarzony prezent. W pośpiechu ubrała się i zeszła na śniadanie. W kuchni czekali na nią rodzice z kopertą dla niej, szybko otwarła ją i zobaczyła tam 2 bilety. Jeden na koncert Biffy Clyro jej ulubionego zespołu, a drugi do Włoch. Zawsze marzyła o tym żeby tam pojechać, ale zastanowiło ją to dlaczego jest tylko w jedną stronę, więc zapytała o to rodziców:
-Dlaczego ten bilet jest tylko w jedną stronę?- zapytała Magda.
-Bo tata dostał tam świetną prace. Przemyśleliśmy to bardzo dobrze, na pewno ci się tam spodoba - powiedziała mama.

-Dlaczego nic mi nie powiedzieliście? - dziewczyna nie miała pojęcia o co chodzi.
-Nie chcieliśmy cię martwić kochanie. Teraz idź do szkoły bo się spóźnisz. -Odpowiedziała mama.

Dziewczyna była bardzo smutna, że wyjeżdża i będzie musiała opuścić przyjaciół, i chłopaka. Przyszła do szkoły, załamana nie wiedziała jak ma o tym powiedzieć przyjaciółce a zwłaszcza Pawłowi, swojemu chłopakowi. Była z nim bardzo zżyta, przy nim czuła, że żyje i że świat jest piękny. W szkole była jakby nie obecna i zamyślona. Pytali ją dlaczego tak jest, ale ona bała im się powiedzieć, lecz w końcu odważyła się i powiedziała o tym Marcie. Przyjaciółka pocieszała ją, lecz to wszystko było na nic. Magda dalej nie wiedziała jak ma o tym powiedzieć Pawłowi, ponieważ wiedziała, że będzie załamany, ale musiała mu o tym powiedzieć. Napisała mu sms-a, aby spotkali się po szkole w parku, na tej samej ławce co zawsze. Chłopak wyczuł, że coś jest nie tak i zapytał ją o co chodzi, lecz ona napisała mu, że to nie rozmowa na telefon. Paweł czekał zniecierpliwiony na Magdę, obawiał się najgorszego. Dziewczyna spóźniała się, a to jeszcze bardziej denerwowało chłopaka. Już z daleka widział, że jest bardzo smutna i zapytał ją co się stało, ale nie mogła wydusić z siebie słowa, lecz po chwili powiedziała "musimy zerwać". Paweł był zaskoczony, ale i też smutny. Zapytał ją dlaczego, a ona opowiedziała mu wszystko. Zasmucił się i przytulił ją mocno, a ona wybuchnęła płaczem. Próbował ją pocieszyć, ale dla niego to też było ciężkie. Nie rozumiał dlaczego akurat on musi tracić ukochaną. Nie mógł dłużej patrzeć jak płacze. Rozstanie dużo ich kosztowało. Wiedział że pora już to zakończyć, za bardzo go to bolało. Odsunął się od niej i powiedział:
-Wybacz ale tak będzie lepiej dla nas jeśli już pójdę. Dla mnie to też bardzo ciężkie, ale proszę cie nie dzwońmy już do siebie, wybacz kochanie
Magda pobiegła z płaczem do domu i zamknęła się w pokoju, nie chciała z nikim rozmawiać. Zmartwiona matka pukała do drzwi ale ona nie miała zamiaru jej otworzyć, chciała zostać sama. Mama wiedziała że to jest dla dziewczyny bolesne, ale Magda musiała zrozumieć że muszą wyjechać.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz