piątek, 18 stycznia 2013

 Rozdział 3
      
  Nadszedł dzień wyjazdu. Był to najgorszy dzień w jej życiu, nie dosyć że musiała rozstać się z Pawłem, to pokłóciła się z Martą. Przyjaciółce było ciężko pogodzić się z wyjazdem Magdy, dopiero gdy nadchodził dzień wyjazdu poczuła straszną pustkę że zostanie sama z problemami ponieważ Magda będzie daleko od niej. Rodzina Marty ukrywała tajemnice przed wszystkimi, bali się o tym powiedzieć komukolwiek, dopiero rok temu Marta opowiedziała dziewczynie jak naprawdę wygląda jej rodzinne życie. Ojciec bił ją, jej siostrę, a także matkę.
Magda była jej jedynym wsparciem, ale przecież nie mogła zostać. Obiecała Marcie że będą codziennie rozmawiać i pisać, zaprosiła ją do siebie na wakacje, oraz że może do niej przyjechać kiedy tylko chce.

  Lot samolotem jeszcze bardziej ją zdołował, musiała użerać się z pewnym chłopakiem, nazywał cię Michał. Jeszcze jej tego brakowało na dzisiaj. Chciała żeby ten dzień się w końcu skończył. Lądowanie było jej uwolnieniem chociaż od niego. Jej radość nie trwała jednak długo, ponieważ gdy przyjechała do nowego domu okazało się że będzie jej sąsiadem. Jednak to nie był koniec jej zdenerwowania, ubzdurał sobie że on się jej podoba i że będą razem, a na dodatek jej rodzice zaprosili jego rodziców do niej do domu, na kawę.

  Zanim mieli do nich przyjść, rodzina Milanów zaczęła się rozpakowywać. Nie zauważyli nawet kiedy zbliżyła się godzina odwiedzin sąsiadów. Magda poszła otworzyć drzwi, czekała ją tam miła niespodzianka, Michał nie mógł przyjść, okazało się na dodatek, że ma starszego brata, Michaela. Gdy go tylko zobaczyła zapomniała na chwilę o Pawle, zauroczył ją jego słodki uśmiech i brązowe oczy. Michael był wysokim i przystojnym chłopakiem, nie spodziewała się, że kiedykolwiek spodoba jej się tak jakikolwiek chłopak. Jeszcze wczoraj płakała za Pawłem, a już dziś myślała o dopiero poznanym chłopaku, zrozumiała że to co czuła do byłego chłopaka, to nie była miłość. Tylko szkoda, że wcześniej o tym nie wiedziała, bo ostatnie noce były okropne. Czuła się okropnie z tym, że żyła w kłamstwie i nie potrzebnie zraniła Pawła. Zaprosiła ich do środka, a z Michaelem poszli do ogrodu gdzie nie było rodziców i mogli swobodnie rozmawiać. Po krótkiej rozmowie z nim dowiedziała się, że jest starszy od niej o 2 lata, a także, że lubią te same rzeczy. Dowiedziała się, że są do siebie podobni, rozumieli się bardzo dobrze i czuła się wspaniale w jego towarzystwie. Obiecał jej, że pokaże jej miasto i że służy jej zawsze pomocą. Nie powiedział jej jednak najważniejszego.
       
           



                       

wtorek, 8 stycznia 2013

 Rozdział 2
  Następnego dnia dziewczyna nie poszła do szkoły, nie była w stanie tam iść. Wybrała się więc za miasto. Miała tam swoje ulubione miejsce, małą kawiarenkę. zawsze tam chodziła gdy tylko miała jakiś problem. Nagle dostała sms-a od Pawła. Przeczytała go bez wahania, bo wiedziała, że to coś ważnego. Napisał w nim " Gdzie jesteś? Czekam na ciebie w parku :*" zdziwiła się i przez dłuższą chwilę zastanawiała się, co mu ma napisać i co w ogóle ma o tym myśleć. Chwilę później otrzymała kolejnego sms-a " Przepraszam cię ale pomyliłem numery, to nie miał być sms do ciebie". To zdołowało ją kompletnie, zachciało jej się płakać, z trudem powstrzymała łzy. Rozmyślała o swoim życiu i sądziła, że nie trafi się jej już nic dobrego, ale wtedy nie miała pojęcia co się wydarzy we Włoszech. Gdy wróciła do domu zaczęła pakować swoje rzeczy z myślą, że to pomoże jej chociaż na chwilę nie myśleć o Pawle. Jednak pakując się znalazła pamiątki, które przypominały jej byłego chłopaka, postanowiła je wyrzucić. Nie było dla niej to takie łatwe jak myślała, nie umiała ich tak po prostu się pozbyć. Jedną z pamiątek było zdjęcie, dostała je od Pawła i zawsze przypominało jej, że świat ma kolorowe barwy, na jej twarzy wykwitał uśmiech. Teraz pojawiły tylko łzy i smutek, ale przywiązanie do niego nie pozwalało jej wyrzucić go z pamięci. Na zdjęciu uwieczniony był ich pocałunek, przypominał jej ich ten pierwszy. A zdarzył się on na nartach w górach, wtedy byli jeszcze przyjaciółmi. Siedzieli razem przy kominku, rozmawiali o różnych rzeczach. Już wtedy się w niej kochał, od dawna chciał jej o tym powiedzieć, lecz dopiero teraz odważył się jej to wyznać. Rozmawiali tak przez dłuższą chwilę i nagle ja objął i pocałował po czym powiedział jej :
-Kocham cię Magda, i to od dawna. Jesteś dla mnie najważniejsza na świecie, nie pozwolę nikomu mi ciebie odebrać
Z jednej strony była zaskoczona, ale z drugiej była szczęśliwa że nie musi dłużej ukrywać co do niego czuje, więc odpowiedziała:
-Ja też cię kocham
Wtedy zostali parą. Odłożyła zdjęcie na bok i zaczęła płakać. Wiedziała że nigdy nie zapomni o ukochanym, ale miała nadzieję że kiedyś o nim jednak zapomni. Gdyby przyszedł bez zawahania przytuliła by się do niego, bardzo jej tego brakowało. Gdy ją przytulał nic się dla niej innego nie liczyło, tylko on. Musiała jednak pogodzić się rozstaniem.

niedziela, 6 stycznia 2013

Rozdział 1

Był piękny zimowy poranek. Magda miała wtedy 15 urodziny. Był to dla niej wyjątkowy dzień, bo dziś miała dostać wymarzony prezent. W pośpiechu ubrała się i zeszła na śniadanie. W kuchni czekali na nią rodzice z kopertą dla niej, szybko otwarła ją i zobaczyła tam 2 bilety. Jeden na koncert Biffy Clyro jej ulubionego zespołu, a drugi do Włoch. Zawsze marzyła o tym żeby tam pojechać, ale zastanowiło ją to dlaczego jest tylko w jedną stronę, więc zapytała o to rodziców:
-Dlaczego ten bilet jest tylko w jedną stronę?- zapytała Magda.
-Bo tata dostał tam świetną prace. Przemyśleliśmy to bardzo dobrze, na pewno ci się tam spodoba - powiedziała mama.

-Dlaczego nic mi nie powiedzieliście? - dziewczyna nie miała pojęcia o co chodzi.
-Nie chcieliśmy cię martwić kochanie. Teraz idź do szkoły bo się spóźnisz. -Odpowiedziała mama.

Dziewczyna była bardzo smutna, że wyjeżdża i będzie musiała opuścić przyjaciół, i chłopaka. Przyszła do szkoły, załamana nie wiedziała jak ma o tym powiedzieć przyjaciółce a zwłaszcza Pawłowi, swojemu chłopakowi. Była z nim bardzo zżyta, przy nim czuła, że żyje i że świat jest piękny. W szkole była jakby nie obecna i zamyślona. Pytali ją dlaczego tak jest, ale ona bała im się powiedzieć, lecz w końcu odważyła się i powiedziała o tym Marcie. Przyjaciółka pocieszała ją, lecz to wszystko było na nic. Magda dalej nie wiedziała jak ma o tym powiedzieć Pawłowi, ponieważ wiedziała, że będzie załamany, ale musiała mu o tym powiedzieć. Napisała mu sms-a, aby spotkali się po szkole w parku, na tej samej ławce co zawsze. Chłopak wyczuł, że coś jest nie tak i zapytał ją o co chodzi, lecz ona napisała mu, że to nie rozmowa na telefon. Paweł czekał zniecierpliwiony na Magdę, obawiał się najgorszego. Dziewczyna spóźniała się, a to jeszcze bardziej denerwowało chłopaka. Już z daleka widział, że jest bardzo smutna i zapytał ją co się stało, ale nie mogła wydusić z siebie słowa, lecz po chwili powiedziała "musimy zerwać". Paweł był zaskoczony, ale i też smutny. Zapytał ją dlaczego, a ona opowiedziała mu wszystko. Zasmucił się i przytulił ją mocno, a ona wybuchnęła płaczem. Próbował ją pocieszyć, ale dla niego to też było ciężkie. Nie rozumiał dlaczego akurat on musi tracić ukochaną. Nie mógł dłużej patrzeć jak płacze. Rozstanie dużo ich kosztowało. Wiedział że pora już to zakończyć, za bardzo go to bolało. Odsunął się od niej i powiedział:
-Wybacz ale tak będzie lepiej dla nas jeśli już pójdę. Dla mnie to też bardzo ciężkie, ale proszę cie nie dzwońmy już do siebie, wybacz kochanie
Magda pobiegła z płaczem do domu i zamknęła się w pokoju, nie chciała z nikim rozmawiać. Zmartwiona matka pukała do drzwi ale ona nie miała zamiaru jej otworzyć, chciała zostać sama. Mama wiedziała że to jest dla dziewczyny bolesne, ale Magda musiała zrozumieć że muszą wyjechać.